Książki
48.9
PLN
Oto czynię wszystko nowe. Ikona w XX w.
Oto czynię wszystko nowe. Ikona w XX w.
tłum: ks. Henryk Paprocki
ilustr.: kolorowe i czarno-białe
wydawnictwo: PROMIC
seria: Bogosłowije
rok wyd.: 2011
ISBN: 978-83-7502-250-6
oprawa: miękka ze skrzydełkami
format: 168 x 240 mm
liczba stron: 232
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 48,90 zł

Dane techniczne

ilustr. kolorowe i czarno-białe
wydawnictwo PROMIC
seria Bogosłowije
rok wyd. 2011
ISBN 978-83-7502-250-6
oprawa miękka ze skrzydełkami
format 168 x 240 mm
liczba stron 232

W epoce głębokiego kryzysu kultury i sztuki, w tym także sztuki sakralnej, niezwykły renesans ikony jawi się jako znak nadziei. W ikonie spotyka się doświadczenie wiary Kościoła z talentem artysty, kształt prawdy niepodzielonego chrześcijaństwa przyobleka sie w prawdę kształtu. Książka Iriny Jazykowej wnikliwie opisuje fenomen odrodzenia się ikonopisania w dwudziestym stuleciu w Rosji i w innych krajach tradycji prawosławnej, a w ostatnich dziesięcioleciach w całej chrześcijańskiej ekumenie. To bardzo ważna lektura dla tych, którym leżą na sercu sprawy Kościoła i sprawy sztuki, dla tych, którzy poszukują utraconej jedności Prawdy i Piękna.    Ks. prof. dr hab. Michał Janocha Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego

DRUKUJ OPIS

1. Odkrycie ikony

Rosja w przededniu rewolucji 5

Odkrycie ikony na nowo 6

Ikona i cerkiew synodalna 10

Malarstwo neobizantyjskie 14

Powrót do źródeł 20

Odrodzenie rzemiosła ikonograficznego 21

2. Exodus

Ikona rosyjska na emigracji 25

Podziemny nurt tradycji ikonograficznej 26

Dymitr Stellecki 27

Mniszka Joanna 31

Twórczość matki Marii 37

Mnich Grigorij Krug 44

Wkład teologów 53

Stowarzyszenie Ikona 58

3. „Światłość w ciemności świeci...”

Ikona w Związku Sowieckim w latach 1920–1980 61

Powołanie Marii Sokołowej 62

Zadanie ikonografa 69

Odrodzenie świętości 72

Odnowienie tradycji 80

4. Powrót do źródeł

Ikona rosyjska w ostatnich latach XX wieku 83

Odrodzenie pierwszego monasteru 84

Pierwsza wystawa sztuki cerkiewnej 90

Sztuka cerkiewna lat dziewięćdziesiątych 94

5. Doświadczenie nieba

Twórczość ojca Zinona Teodora 103

Ku staroruskim korzeniom… 107

...I głębiej – ku Bizancjum 111

Wschód zwraca się do Zachodu 111

Osobliwości stylu 115

Ikona i jej praobraz 116

Powołanie ikonografa 121

Poryw i kontemplacja 125

„Oblicze oblicz” 130

6. Poszukiwania stylu

Twórczość moskiewskiej szkoły ikonografii, lata dziewięćdziesiąte 135

Uczniowie i świadkowie 136

Eklektyczność: choroba wieku 139

Odrodzenie szkoły ikonograficznej 141

Różne kierunki stylistyczne 142

Ikona i awangarda 148

Wiodący artyści ostatnich czasów 150

Wolność i twórczość – otwarte pytanie 162

7. „Światłość ze wschodu”

Współczesna ikona na Zachodzie 165

Ikona w Grecji 167

Ikona w Europie wschodniej 173

Spotkanie Wschodu i Zachodu 176

Klasztor w Chevetogne 179

Szkoła ikonograficzna w Seriate 183

Rozwój ikonografii we Włoszech 187

Ikona w Anglii 192

Ikona w Ameryce 195

Szkoła Kseni Pokrowskiej 198

8. Wieczna wiosna kościoła

Problem nowej ikonografii 205

„Hymnografia w barwach” 207

Na tysiąclecie chrztu Rusi 211

Święci XX wieku 213

Między konserwatyzmem a nowatorstwem 219

Nowe ikonografie zachodniego pochodzenia 221

Droga Kseni Pokrowskiej 226
 

ROSJA W PRZEDEDNIU REWOLUCJI
 

Odkrycie ikony – fenomen niezwykłej wagi, którego znaczenia jeszcze w pełni sobie nie uświadamiamy – było możliwe dzięki cerkiewnym poszukiwaniom archeologicznym, rozwojowi wiedzy konserwatorskiej oraz badaniom ikonograficznym w końcu XIX wieku. „Żywe zainteresowanie przeszłością, pstrokata mozaika wielkich i małych odkryć, nieśmiałe poznawanie autentycznej, a nie legendarnej ikonografii podczas odnawiania polichromii i ikon, pierwsze podsumowania zgromadzonych doświadczeń [...].”Tak jeden z badaczy charakteryzuje życie naukowe Rosji w połowie XIX stulecia. Stopniowe powiększanie się zasobów wiedzy o staroruskiej – i szerzej – o prawosławnej kulturze pozwoliło na przełomie XIX i XX wieku unieść zasłonę, która przez kilka stuleci zakrywała wspaniałe dziedzictwo tradycji ikony.
 

Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, że jeszcze 100–150 lat temu Rosja nie znała dawnej ikony, swego najcenniejszego skarbu. Kanoniczna ikonografia popadła w całkowite zapomnienie, i to pomimo żywego zainteresowania wykształconej części społeczeństwa kulturą własnego narodu. Złoty wiek kultury rosyjskiej – wiek Puszkina i Dostojewskiego – nie miał najmniejszego pojęcia o złotym wieku rosyjskiej ikony – o wieku Andrzeja Rublowa i Dionizego. Dzieła dawnych mistrzów przez długi czas pozostawały pogrzebane pod warstwami późniejszych przemalowań i prób restauracyjnych, zasłaniających prawdziwe oblicze ikony. Również gust artystyczny epoki był bardzo daleki od docenienia piękna dawnych świętych obrazów. Ikona nigdy nie zniknęła z cerkwi ani z domów, zawsze była nieodłączną częścią prawosławnej pobożności, ale jej autentycznej treści nikt już nie rozumiał, nikt nie znał kanonów ikonograficznych, nie pamiętał dawnych tradycji. W tym czasie cerkwie zdobiły ckliwe malowidła religijne, ikonostasy wykonywano w stylu naturalistycznym, a ikony dawnej tradycji spotykało się rzadko i uważano je za nieudolne i prymitywne.
 

Chociaż imiona wielkich ikonografów z przeszłości żyły jeszcze w pamięci pokoleń, to jednak wyobrażenia o ich twórczości uległy nieprawdopodobnym zniekształceniom. Nawet znawcy historii Rosji mieli zupełnie wypaczone pojęcie o pięknie i stylu jej dawnej sztuki. Na przykład M. D. Iwanczyn-Pisariew, popularny pisarz lat czterdziestych XIX wieku, który notował swe wrażenia z podróży po rosyjskich monasterach, wartość ikon Rublowa postrzegał „w najmniejszych, prawie miniaturowych przedstawieniach, którymi upiększał ikony z żywotami”. Współczesny mu pisarz i krytyk, profesor Uniwersytetu Moskiewskiego, S. P. Szewyrjow, zachwycając się „Trójcą” Rublowa pisał: „Styl bizantyjski, wspaniały. Niezwykłe piękno i wdzięk rozlane na tych obliczach, czysto greckich”. A znany badacz dawnych dziejów, D. A. Rowinski, w ogóle odrzucał autorstwo Andrzeja Rublowa i uważał „Trójcę” za dzieło malarza włoskiego. Trzeba jednak pamiętać, że ani jeden z tych autorów nie miał możliwości zobaczenia starej ikony bez metalowej „sukienki” i bez przemalunków, a każdy z nich oceniał ją w zgodzie z własnymi upodobaniami estetycznymi i panującym w tym czasie wyczuciem.
 

Odkrycie ikony NA NOWO
 

Odkrycie ikony nie tylko całkowicie zmieniło wyobrażenia o dawnej ikonie oraz o kulturze bizantyjskiej i staroruskiej w całości, ale także wyznaczyło nowe drogi duchowe wewnątrz prawosławnej tradycji.
 

W perspektywie rozpoczynającego się XX wieku, epoki wielkich nieszczęść i katastrof, wojen światowych i rewolucji społecznych, reżimów bogoburczych i nienawidzących człowieka, odkrycie ikony nabiera szczególnego znaczenia zarówno dla Rosji, jak i dla całego świata. Nie obawiając się przesady można powiedzieć, że było to prawdziwe objawienie dane światu u schyłku drugiego tysiąclecia dziejów chrześcijaństwa, tysiąclecia, które wedle wszelkich oznak mogło zakończyć się całkowitym upadkiem tradycyjnych wartości i chrześcijańskiej wizji świata. Jednak właśnie w epoce, która ogłosiła „śmierć Boga” (F. Nietzsche) oraz „koniec sztuki” (K. Malewicz), w kraju, w którym dojrzewał najtragiczniejszy i najkrwawszy bunt, dane zostało objawienie ikony. Obraz nieba przeciwstawił się brzydocie świata: światłość Przemienienia – ciemności bratobójczej wojny, harmonia niebios – mechanicyzmowi cywilizacji maszyn, piękno Niebieskiej Jerozolimy – chaosowi społeczeństwa tracącego ludzkie oblicze, Królestwo Boga – królestwu Bestii. Tak postrzegali odkrycie ikony przynajmniej jej „pierwsi odkrywcy”. Jeden z nich, książę Eugeniusz Trubieckoj, tak pisał w swoim szkicu Kolorowa kontemplacja:
 

Jeżeli w istocie całe życie przyrody i cała historia ludzkości przebiega pod znakiem apoteozy tej właśnie zasady [zła], to gdzież sens życia, dla którego żyjemy i dla którego warto żyć? Powstrzymuję się od odpowiedzi na to pytanie, a jedynie uważam za właściwe przypomnieć rozwiązanie, które już znaleźli nasi przodkowie. Nie byli to duchowni, ale widzący ducha. Swoje myśli wyrażali nie w słowach, ale w kolorach. Tym nie mniej ich malarstwo daje bezpośrednią odpowiedź na nasz problem, ponieważ w ich czasach był on nie mniej ostro stawiany niż dzisiaj. Okropności wojny, które tak silnie przeżywamy, były dla nich złem chronicznym. O „obrazie Bestii” w ich czasach przypominały niezliczone hordy atakujące Ruś. Królestwo Bestii wtedy także kusiło narody odwieczną pokusą: „Jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie twoje”. Cała sztuka ruska zrodziła się w walce z tą pokusą. Odpowiedź na nią ikonografowie ruscy dali ze zdumiewającą jasnością i mocą, przedstawiając w obrazach i kolorach to, co wypełniało ich dusze – wizję innej prawdy życiowej i innego sensu życia.
 

Przeczytaj dłuższy fragment „Oto czynię wszystko nowe” »

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
Oto czynię wszystko nowe. Ikona w XX w.

Irina Jazykowa

OPIS

W epoce głębokiego kryzysu kultury i sztuki, w tym także sztuki sakralnej, niezwykły renesans ikony jawi się jako znak nadziei. W ikonie spotyka się doświadczenie wiary Kościoła z talentem artysty, kształt prawdy niepodzielonego chrześcijaństwa przyobleka sie w prawdę kształtu. Książka Iriny Jazykowej wnikliwie opisuje fenomen odrodzenia się ikonopisania w dwudziestym stuleciu w Rosji i w innych krajach tradycji prawosławnej, a w ostatnich dziesięcioleciach w całej chrześcijańskiej ekumenie. To bardzo ważna lektura dla tych, którym leżą na sercu sprawy Kościoła i sprawy sztuki, dla tych, którzy poszukują utraconej jedności Prawdy i Piękna.    Ks. prof. dr hab. Michał Janocha Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego



SPIS TREŚCI

1. Odkrycie ikony

Rosja w przededniu rewolucji 5

Odkrycie ikony na nowo 6

Ikona i cerkiew synodalna 10

Malarstwo neobizantyjskie 14

Powrót do źródeł 20

Odrodzenie rzemiosła ikonograficznego 21

2. Exodus

Ikona rosyjska na emigracji 25

Podziemny nurt tradycji ikonograficznej 26

Dymitr Stellecki 27

Mniszka Joanna 31

Twórczość matki Marii 37

Mnich Grigorij Krug 44

Wkład teologów 53

Stowarzyszenie Ikona 58

3. „Światłość w ciemności świeci...”

Ikona w Związku Sowieckim w latach 1920–1980 61

Powołanie Marii Sokołowej 62

Zadanie ikonografa 69

Odrodzenie świętości 72

Odnowienie tradycji 80

4. Powrót do źródeł

Ikona rosyjska w ostatnich latach XX wieku 83

Odrodzenie pierwszego monasteru 84

Pierwsza wystawa sztuki cerkiewnej 90

Sztuka cerkiewna lat dziewięćdziesiątych 94

5. Doświadczenie nieba

Twórczość ojca Zinona Teodora 103

Ku staroruskim korzeniom… 107

...I głębiej – ku Bizancjum 111

Wschód zwraca się do Zachodu 111

Osobliwości stylu 115

Ikona i jej praobraz 116

Powołanie ikonografa 121

Poryw i kontemplacja 125

„Oblicze oblicz” 130

6. Poszukiwania stylu

Twórczość moskiewskiej szkoły ikonografii, lata dziewięćdziesiąte 135

Uczniowie i świadkowie 136

Eklektyczność: choroba wieku 139

Odrodzenie szkoły ikonograficznej 141

Różne kierunki stylistyczne 142

Ikona i awangarda 148

Wiodący artyści ostatnich czasów 150

Wolność i twórczość – otwarte pytanie 162

7. „Światłość ze wschodu”

Współczesna ikona na Zachodzie 165

Ikona w Grecji 167

Ikona w Europie wschodniej 173

Spotkanie Wschodu i Zachodu 176

Klasztor w Chevetogne 179

Szkoła ikonograficzna w Seriate 183

Rozwój ikonografii we Włoszech 187

Ikona w Anglii 192

Ikona w Ameryce 195

Szkoła Kseni Pokrowskiej 198

8. Wieczna wiosna kościoła

Problem nowej ikonografii 205

„Hymnografia w barwach” 207

Na tysiąclecie chrztu Rusi 211

Święci XX wieku 213

Między konserwatyzmem a nowatorstwem 219

Nowe ikonografie zachodniego pochodzenia 221

Droga Kseni Pokrowskiej 226
 

FRAGMENT KSIĄŻKI

ROSJA W PRZEDEDNIU REWOLUCJI
 

Odkrycie ikony – fenomen niezwykłej wagi, którego znaczenia jeszcze w pełni sobie nie uświadamiamy – było możliwe dzięki cerkiewnym poszukiwaniom archeologicznym, rozwojowi wiedzy konserwatorskiej oraz badaniom ikonograficznym w końcu XIX wieku. „Żywe zainteresowanie przeszłością, pstrokata mozaika wielkich i małych odkryć, nieśmiałe poznawanie autentycznej, a nie legendarnej ikonografii podczas odnawiania polichromii i ikon, pierwsze podsumowania zgromadzonych doświadczeń [...].”Tak jeden z badaczy charakteryzuje życie naukowe Rosji w połowie XIX stulecia. Stopniowe powiększanie się zasobów wiedzy o staroruskiej – i szerzej – o prawosławnej kulturze pozwoliło na przełomie XIX i XX wieku unieść zasłonę, która przez kilka stuleci zakrywała wspaniałe dziedzictwo tradycji ikony.
 

Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, że jeszcze 100–150 lat temu Rosja nie znała dawnej ikony, swego najcenniejszego skarbu. Kanoniczna ikonografia popadła w całkowite zapomnienie, i to pomimo żywego zainteresowania wykształconej części społeczeństwa kulturą własnego narodu. Złoty wiek kultury rosyjskiej – wiek Puszkina i Dostojewskiego – nie miał najmniejszego pojęcia o złotym wieku rosyjskiej ikony – o wieku Andrzeja Rublowa i Dionizego. Dzieła dawnych mistrzów przez długi czas pozostawały pogrzebane pod warstwami późniejszych przemalowań i prób restauracyjnych, zasłaniających prawdziwe oblicze ikony. Również gust artystyczny epoki był bardzo daleki od docenienia piękna dawnych świętych obrazów. Ikona nigdy nie zniknęła z cerkwi ani z domów, zawsze była nieodłączną częścią prawosławnej pobożności, ale jej autentycznej treści nikt już nie rozumiał, nikt nie znał kanonów ikonograficznych, nie pamiętał dawnych tradycji. W tym czasie cerkwie zdobiły ckliwe malowidła religijne, ikonostasy wykonywano w stylu naturalistycznym, a ikony dawnej tradycji spotykało się rzadko i uważano je za nieudolne i prymitywne.
 

Chociaż imiona wielkich ikonografów z przeszłości żyły jeszcze w pamięci pokoleń, to jednak wyobrażenia o ich twórczości uległy nieprawdopodobnym zniekształceniom. Nawet znawcy historii Rosji mieli zupełnie wypaczone pojęcie o pięknie i stylu jej dawnej sztuki. Na przykład M. D. Iwanczyn-Pisariew, popularny pisarz lat czterdziestych XIX wieku, który notował swe wrażenia z podróży po rosyjskich monasterach, wartość ikon Rublowa postrzegał „w najmniejszych, prawie miniaturowych przedstawieniach, którymi upiększał ikony z żywotami”. Współczesny mu pisarz i krytyk, profesor Uniwersytetu Moskiewskiego, S. P. Szewyrjow, zachwycając się „Trójcą” Rublowa pisał: „Styl bizantyjski, wspaniały. Niezwykłe piękno i wdzięk rozlane na tych obliczach, czysto greckich”. A znany badacz dawnych dziejów, D. A. Rowinski, w ogóle odrzucał autorstwo Andrzeja Rublowa i uważał „Trójcę” za dzieło malarza włoskiego. Trzeba jednak pamiętać, że ani jeden z tych autorów nie miał możliwości zobaczenia starej ikony bez metalowej „sukienki” i bez przemalunków, a każdy z nich oceniał ją w zgodzie z własnymi upodobaniami estetycznymi i panującym w tym czasie wyczuciem.
 

Odkrycie ikony NA NOWO
 

Odkrycie ikony nie tylko całkowicie zmieniło wyobrażenia o dawnej ikonie oraz o kulturze bizantyjskiej i staroruskiej w całości, ale także wyznaczyło nowe drogi duchowe wewnątrz prawosławnej tradycji.
 

W perspektywie rozpoczynającego się XX wieku, epoki wielkich nieszczęść i katastrof, wojen światowych i rewolucji społecznych, reżimów bogoburczych i nienawidzących człowieka, odkrycie ikony nabiera szczególnego znaczenia zarówno dla Rosji, jak i dla całego świata. Nie obawiając się przesady można powiedzieć, że było to prawdziwe objawienie dane światu u schyłku drugiego tysiąclecia dziejów chrześcijaństwa, tysiąclecia, które wedle wszelkich oznak mogło zakończyć się całkowitym upadkiem tradycyjnych wartości i chrześcijańskiej wizji świata. Jednak właśnie w epoce, która ogłosiła „śmierć Boga” (F. Nietzsche) oraz „koniec sztuki” (K. Malewicz), w kraju, w którym dojrzewał najtragiczniejszy i najkrwawszy bunt, dane zostało objawienie ikony. Obraz nieba przeciwstawił się brzydocie świata: światłość Przemienienia – ciemności bratobójczej wojny, harmonia niebios – mechanicyzmowi cywilizacji maszyn, piękno Niebieskiej Jerozolimy – chaosowi społeczeństwa tracącego ludzkie oblicze, Królestwo Boga – królestwu Bestii. Tak postrzegali odkrycie ikony przynajmniej jej „pierwsi odkrywcy”. Jeden z nich, książę Eugeniusz Trubieckoj, tak pisał w swoim szkicu Kolorowa kontemplacja:
 

Jeżeli w istocie całe życie przyrody i cała historia ludzkości przebiega pod znakiem apoteozy tej właśnie zasady [zła], to gdzież sens życia, dla którego żyjemy i dla którego warto żyć? Powstrzymuję się od odpowiedzi na to pytanie, a jedynie uważam za właściwe przypomnieć rozwiązanie, które już znaleźli nasi przodkowie. Nie byli to duchowni, ale widzący ducha. Swoje myśli wyrażali nie w słowach, ale w kolorach. Tym nie mniej ich malarstwo daje bezpośrednią odpowiedź na nasz problem, ponieważ w ich czasach był on nie mniej ostro stawiany niż dzisiaj. Okropności wojny, które tak silnie przeżywamy, były dla nich złem chronicznym. O „obrazie Bestii” w ich czasach przypominały niezliczone hordy atakujące Ruś. Królestwo Bestii wtedy także kusiło narody odwieczną pokusą: „Jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie twoje”. Cała sztuka ruska zrodziła się w walce z tą pokusą. Odpowiedź na nią ikonografowie ruscy dali ze zdumiewającą jasnością i mocą, przedstawiając w obrazach i kolorach to, co wypełniało ich dusze – wizję innej prawdy życiowej i innego sensu życia.
 

Przeczytaj dłuższy fragment „Oto czynię wszystko nowe” »

Sklep internetowy Shoper.pl