Książki
29
PLN
Życie liturgiczne
Życie liturgiczne
tłum: Janina Dembska
wydawnictwo: Promic
seria: Bogosłowije
rok wyd.: 2004
ISBN: 83-7119-407-2
oprawa: twarda
format: 148 x 210 mm
liczba stron: 152
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 29,00 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
seria Bogosłowije
rok wyd. 2004
ISBN 83-7119-407-2
oprawa twarda
format 148 x 210 mm
liczba stron 152

Książka przybliża bogactwo liturgii prawosławnej. Odpowiada na pytania: czym jest liturgia, jaki jest jej zakres i jakie znaczenie ma czas jej sprawowania. Ukazuje też związek pomiędzy liturgią a teologią oraz analizuje jej złożoną i pełną symboliki wewnętrzną strukturę. Autor jest rektorem parafii prawosławnej w Paryżu i dziekanem Instytutu Teologii Prawosławnej św. Sergiusza w Paryżu. Opublikował wiele prac z dziedziny teologii dogmatycznej i liturgiki.

DRUKUJ OPIS
Post i asceza
 
Chciałbym teraz przypomnieć kilka podstawowych czynników postu, bez wchodzenia jednak w szczegóły „dietetyczne”.
 
1. W prawosławiu postu nie uważa się po prostu za nakaz czysto ludzki czy „przykazanie Kościoła". Jego początki i inspi­racja tkwią już w Starym Testamencie. Także Jezus zachowywał nakazy dotyczące postu. Bezpodstawne jest mniemanie, że nie przestrzegał On wszystkich przepisów Prawa Mojżeszowego do­tyczących postu; nawet poszedł dalej, gdyż pościł czterdzieści dni na pustyni...
 
2. Postu nie należy uważać jedynie za wyrzeczenie się poży­wienia. Byłoby to błędem z biblijnego i teologicznego punktu widzenia. Jezus, mówiąc: „Ten rodzaj [złych duchów] można wyrzucić tylko modlitwą i postem” (Mk 9,29), pokazał w rzeczy­wistości, że między postem i modlitwą istnieje związek, konieczne, stałe dopełnianie się: modlitwa potrzebuje postu, post potrzebuje modlitwy; a jedno i drugie potrzebuje miłości... Związek między postem i miłością bliźniego, miłosierdziem, przebaczeniem akcen­tują bardzo mocno teksty liturgiczne, zwłaszcza z okresu Wiel­kiego Postu. Bez tego post jest bezskuteczny i wręcz niepotrzebny.W praktyce zakres postu pozostawia się osądowi każdego człowieka, wspieranego radą ojca duchownego; każdy wie najlepiej, korzystając ewentualnie z pomocy ojca duchownego, jak może realizować post w swoim życiu i jak łączyć go z modlitwą, z czu­waniem, z lekturą tekstów duchowych bądź ascetycznych, według zaleceń Triodionu, a także z wysiłkiem miłowania drugiego czło­wieka, pomagania mu itd. Strzeżmy się zbytniego uprzedmioto­wienia postu...
 
3. Post nie może być jedynie praktyką samą w sobie. Podobnie jak Wielki Post, jak modlitwa, jest on zorientowany na Wielkanoc, na przyjście Oblubieńca. Święty Serafin z Sarowa wypowiedział na temat modlitwy mniej więcej takie słowa: „Jeśli w odpowiedzi na twoją modlitwę Duch Święty przyszedł, trzeba przestać Go wzywać, lecz trwać w milczeniu, słuchać Go, w Nim odpoczy­wać”. A więc jest czas postu, czas oczekiwania, przygotowania, oczyszczenia, ale gdy Oblubieniec już nadszedł, jest też pora ucztowania, czas radości.
 
Można zadać sobie pytanie: skoro Chrystus był posłuszny wszystkim przepisom Mojżeszowym, to dlaczego chrześcijanie w znacznej części są z nich zwolnieni?
 
Odpowiedzi na to pytanie trzeba szukać u św. Pawła. Otóż przepisy Mojżeszowe mają sens w Prawie Mojżesza, ale Prawo to znalazło swoje wypełnienie w przyjściu Chrystusa. Jak mówi św. Paweł w Liście do Galatów: „Prawo stało się dla nas wycho­wawcą, [który miał prowadzić] ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy” (3,24). Albo gdzie indziej: „Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański - tam wolność” (2 Kor 3,17). Dlatego „Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!” (Ga 4,6). Odtąd nie postępujemy już według zasady Prawa (której elementami są post i przepisy Moj­żeszowe), lecz w Duchu Chrystusa. Św. Paweł mówi jeszcze w Li­ście do Kolosan, że Chrystus „skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża” (2,14). Paweł ma więc głęboką świadomość wyzwolenia od tego, co z nadejściem Słońca byłoby ostatecznie bezużytecznym ciężarem. Chrystus nie chciał uniezależnić się od Prawa, lecz przede wszystkim pokazać, czym powinna być wierność.
 
Chrystus nie zniósł jednak postu, lecz powiedział, że jest na to odpowiedni czas i że przyjaciele Oblubieńca nie poszczą już, gdy Oblubieniec jest z nimi. Kościół aż do końca czasów sytuuje się miedzy jednym a drugim. Z jednej strony daje nam realną obecność Oblubieńca, nie możemy więc trwać tylko w oczekiwaniu Mesjasza, bo Mesjasz już przyszedł... Ponieważ zaś Mesjasz przy­szedł w Duchu Świętym, udzielił nam Ducha. A Duch Święty -to właśnie owo nowe wino, owa radość, o której tak mówi św. Paweł; „A nie upijajcie się winem (...), ale napełniajcie się Duchem” (Ef 5,18). Dokonało się ostateczne przejście i Duch święty pozostaje odtąd naszym jedynym prawem, naszą jedyną zasadą, naszym jedynym kryterium.
 

Przeczytaj dłuższy fragment „Życia liturgicznego” »

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
Życie liturgiczne

Boris Bobrinskoy

OPIS

Książka przybliża bogactwo liturgii prawosławnej. Odpowiada na pytania: czym jest liturgia, jaki jest jej zakres i jakie znaczenie ma czas jej sprawowania. Ukazuje też związek pomiędzy liturgią a teologią oraz analizuje jej złożoną i pełną symboliki wewnętrzną strukturę. Autor jest rektorem parafii prawosławnej w Paryżu i dziekanem Instytutu Teologii Prawosławnej św. Sergiusza w Paryżu. Opublikował wiele prac z dziedziny teologii dogmatycznej i liturgiki.



SPIS TREŚCI
FRAGMENT KSIĄŻKI
Post i asceza
 
Chciałbym teraz przypomnieć kilka podstawowych czynników postu, bez wchodzenia jednak w szczegóły „dietetyczne”.
 
1. W prawosławiu postu nie uważa się po prostu za nakaz czysto ludzki czy „przykazanie Kościoła". Jego początki i inspi­racja tkwią już w Starym Testamencie. Także Jezus zachowywał nakazy dotyczące postu. Bezpodstawne jest mniemanie, że nie przestrzegał On wszystkich przepisów Prawa Mojżeszowego do­tyczących postu; nawet poszedł dalej, gdyż pościł czterdzieści dni na pustyni...
 
2. Postu nie należy uważać jedynie za wyrzeczenie się poży­wienia. Byłoby to błędem z biblijnego i teologicznego punktu widzenia. Jezus, mówiąc: „Ten rodzaj [złych duchów] można wyrzucić tylko modlitwą i postem” (Mk 9,29), pokazał w rzeczy­wistości, że między postem i modlitwą istnieje związek, konieczne, stałe dopełnianie się: modlitwa potrzebuje postu, post potrzebuje modlitwy; a jedno i drugie potrzebuje miłości... Związek między postem i miłością bliźniego, miłosierdziem, przebaczeniem akcen­tują bardzo mocno teksty liturgiczne, zwłaszcza z okresu Wiel­kiego Postu. Bez tego post jest bezskuteczny i wręcz niepotrzebny.W praktyce zakres postu pozostawia się osądowi każdego człowieka, wspieranego radą ojca duchownego; każdy wie najlepiej, korzystając ewentualnie z pomocy ojca duchownego, jak może realizować post w swoim życiu i jak łączyć go z modlitwą, z czu­waniem, z lekturą tekstów duchowych bądź ascetycznych, według zaleceń Triodionu, a także z wysiłkiem miłowania drugiego czło­wieka, pomagania mu itd. Strzeżmy się zbytniego uprzedmioto­wienia postu...
 
3. Post nie może być jedynie praktyką samą w sobie. Podobnie jak Wielki Post, jak modlitwa, jest on zorientowany na Wielkanoc, na przyjście Oblubieńca. Święty Serafin z Sarowa wypowiedział na temat modlitwy mniej więcej takie słowa: „Jeśli w odpowiedzi na twoją modlitwę Duch Święty przyszedł, trzeba przestać Go wzywać, lecz trwać w milczeniu, słuchać Go, w Nim odpoczy­wać”. A więc jest czas postu, czas oczekiwania, przygotowania, oczyszczenia, ale gdy Oblubieniec już nadszedł, jest też pora ucztowania, czas radości.
 
Można zadać sobie pytanie: skoro Chrystus był posłuszny wszystkim przepisom Mojżeszowym, to dlaczego chrześcijanie w znacznej części są z nich zwolnieni?
 
Odpowiedzi na to pytanie trzeba szukać u św. Pawła. Otóż przepisy Mojżeszowe mają sens w Prawie Mojżesza, ale Prawo to znalazło swoje wypełnienie w przyjściu Chrystusa. Jak mówi św. Paweł w Liście do Galatów: „Prawo stało się dla nas wycho­wawcą, [który miał prowadzić] ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy” (3,24). Albo gdzie indziej: „Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański - tam wolność” (2 Kor 3,17). Dlatego „Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!” (Ga 4,6). Odtąd nie postępujemy już według zasady Prawa (której elementami są post i przepisy Moj­żeszowe), lecz w Duchu Chrystusa. Św. Paweł mówi jeszcze w Li­ście do Kolosan, że Chrystus „skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża” (2,14). Paweł ma więc głęboką świadomość wyzwolenia od tego, co z nadejściem Słońca byłoby ostatecznie bezużytecznym ciężarem. Chrystus nie chciał uniezależnić się od Prawa, lecz przede wszystkim pokazać, czym powinna być wierność.
 
Chrystus nie zniósł jednak postu, lecz powiedział, że jest na to odpowiedni czas i że przyjaciele Oblubieńca nie poszczą już, gdy Oblubieniec jest z nimi. Kościół aż do końca czasów sytuuje się miedzy jednym a drugim. Z jednej strony daje nam realną obecność Oblubieńca, nie możemy więc trwać tylko w oczekiwaniu Mesjasza, bo Mesjasz już przyszedł... Ponieważ zaś Mesjasz przy­szedł w Duchu Świętym, udzielił nam Ducha. A Duch Święty -to właśnie owo nowe wino, owa radość, o której tak mówi św. Paweł; „A nie upijajcie się winem (...), ale napełniajcie się Duchem” (Ef 5,18). Dokonało się ostateczne przejście i Duch święty pozostaje odtąd naszym jedynym prawem, naszą jedyną zasadą, naszym jedynym kryterium.
 

Przeczytaj dłuższy fragment „Życia liturgicznego” »

Sklep internetowy Shoper.pl