Książki
29.9
PLN
Niebo otwarte. Objawienia maryjne
Niebo otwarte. Objawienia maryjne
tłum: Agnieszka Kuryś
wydawnictwo: PROMIC
rok wyd.: 2014
ISBN: 978-83-7502-480-7
oprawa: miękka
format: 125 x 195 mm
liczba stron: 368
Ocena:
(Ilość ocen: 1)
Cena: 29,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo PROMIC
rok wyd. 2014
ISBN 978-83-7502-480-7
oprawa miękka
format 125 x 195 mm
liczba stron 368

Pokazując powiązania między czterema objawieniami maryjnymi, Patrick Sandrin wydobywa spójność i ciągłość, które burzą nasze stereotypy i zmieniają obszar tradycyjnej refleksji.

Przypominając nam po mistrzowsku cztery objawienia – z ulicy du Bac, La Salette, Lourdes i z Fatimy, a także ich historyczny kontekst – nieoczekiwanie z nich wydobywa pedagogię, dzięki której możemy głębiej zrozumieć ich przesłanie. W ten sposób odkrywamy, że orędzia z tych czterech objawień następują po sobie tak jak w wątku biblijnym.

Autora interesuje również osobliwość objawień. O ich prorockim wymiarze świadczy niestety wiek XX. Patrick Sandrin wprowadza nas w rozważania nad ich ponadczasowością i jednocześnie aktualnością. Jakie są dzisiejsze Jerycha i Babilony, jak dzisiaj wygląda nasza niewola? Jak Maryja ostrzega nas przed nimi z matczyną miłością?

Tą bogato udokumentowaną książką Patrick Sandrin niezaprzeczalnie otwiera nowy rozdział w studiach mariologicznych.

 

Patrick Sandrin (ur. 1969) pracuje jako prawnik. Angażował się w różne inicjatywy parafialne, jak Kurs Alfa, rada duszpasterska, grupa refleksji biblijnej i przygotowanie Światowych Dni Młodzieży. Od wielu lat interesuje się zjawiskiem objawień maryjnych i wygłaszał konferencje na ich temat. Jest to pierwsza jego książka poświęcona temu zagadnieniu. 

DRUKUJ OPIS

Od pierwszych wieków chrześcijaństwa kobieta stopniowo staje się – mówiąc obrazowo – coraz bardziej obecna, a to dzięki postrzeganiu jej poprzez oblicze Maryi. Pierwszy historyczny zwrot następuje w 431 roku, kiedy Sobór Efeski ogłasza Maryję Matką Boga. W tym samym czasie w Puy-en-Velay ma miejsce wydarzenie uznawane za jedno z najstarszych objawień Matki Bożej.
Krzewione przez pobożność ludową nabożeństwo do Maryi szybko się rozprzestrzenia przy poparciu Kościoła, który w 649 roku na Synodzie Laterańskim potwierdza dziewictwo Maryi. Pozdrawiana jako «Królowa nieba i ziemi», przyzywana jako «Służebnica Pańska» i «Gwiazda nadziei», Maryja jest uważana za chlubę rodzaju ludzkiego i wzór wszelkich cnót. Pobożność ta przejawia się również w fakcie, że w kalendarzu liturgicznym przypada Jej w udziale coraz więcej miejsca.
Pobożności maryjnej towarzyszą, o czym warto pamiętać, spory teologiczne, debaty między Ojcami Kościoła i wszelkiego rodzaju dyskusje dogmatyczne, rozstrzygane w miarę upływu wieków.
W średniowieczu Maryja to «Nasza Pani» (fr. Notre Dame). Świat chrześcijański wznosi poświęcone Jej katedry. Jej imieniem nazywane są miejsca, do których pielgrzymują wierni, zakony obierają Ją za swoją patronkę, Jej chwałę opiewają zyskujące coraz większą popularność modlitwy, pieśni i opowieści o cudach. Jest wówczas przyzywana pod nowymi tytułami: Matka Boża z Góry Karmel, Matka Boża od Wykupu Niewolników czy Matka Boża Uwalniająca.
Równolegle rozwija się maryjna duchowość. A to dzięki rozkwitowi modlitwy różańcowej, propagowanej przez św. Dominika z inspiracji Maryi, oraz przez opisy i wyobrażenia Jej Wniebowzięcia, rozpowszechniane pomimo milczenia tekstów kanonicznych na ten temat. Wtedy też Kościół wybiera dzień 15 września dla uczczenia cierpień Maryi, nadając Jej tytuł Matki Bożej od Siedmiu Boleści.

W centrum tej średniowiecznej żarliwości jest przyzywanie Matki Najświętszej jako Pocieszycielki strapionych i Opiekunki chroniącej przed wszelkimi plagami, pośród których były epidemie (zwłaszcza dżumy), katastrofy morskie, najazdy, więzienie chrześcijan przez muzułmanów i sprzedawanie w niewolę.
Rozkwit kultu maryjnego napotyka jednak silny opór w XVI wieku wraz z nastaniem reformacji (1517), która piętnuje to, co uznaje za przejawy przerostu i egzaltacji, mające na celu przesłonięcie jedynego Pośrednika – Chrystusa. Celem ataków stają się więc figury i obrazy przedstawiające Maryję, budowle religijne i miejsca pielgrzymek są plądrowane lub obracane w ruinę, co nierzadko wywołuje zamieszki. Jakby w odpowiedzi na to odrzucenie, w regionach pozyskanych przez protestantyzm lub skłaniających się ku temu, odnotowywane są objawienia Matki Bożej (Cotignac, Savona, Médous).

 

Przeczytaj dłuższy fragment „Nieba otwartego” »

Rzadko czytam tego typu pozycje, aczkolwiek nie pozostaje w stosunku do nich obojętna. Po dzieło Patricka Sandrin sięgnęłam z czystej ciekawości. Chciałam się przekonać w jaki sposób autor podszedł do tematyki objawień maryjnych, które co tu dużo ukrywać, wzbudzają wiele sprzecznych zdań wśród ogółu. Ja nie chcę w tym miejscu opowiadać wam o swej wierze, jest to sprawa osobista, także niech każdy uderzy się w piersi i pomyśli... Czy wiara w Boga w dzisiejszych czasach ma szansę przecisnąć się przez szereg innych, codziennych zadań, problemów, obowiązków ?

W szaleńczej pogoni za pieniądzem przeznaczamy niewielką ilość czasu dla Boga. Zapominamy o codziennej modlitwie, myślimy sobie że tego typu "rozmowa" nie jest potrzebna. Wszak nikt Boga nie widział, może i on odwrócił się od nas bo od jakiegoś czasu ponosimy same porażki. Czyż takie myśli nie przychodzą wam do głowy w chwilach złości i zwątpienia we wszystko ? Bóg jednak istnieje i od czasu do czasu daje o sobie znać, te znaki obserwujemy w postaci objawień. Autor niniejszego dzieła skupił się na tych najbardziej znanych. Lourdes, Fatima, La Salette oraz Rue du Bac, wraz z Patrickiem Sandrin wyruszymy do tych miejsc by poznać zamysł Boga.
Objawienia kompletnie psują szyki tym, którzy chcieliby wykreślić Boga z własnego, a nawet cudzego życia. Na szczęście to nie będzie dla nich tak proste do wykonania. Bóg ufa ludziom, chce by w niego wierzyli... Matka Boża otwiera oczy duszy chcącym się nawrócić, chcącym podać Bogu swą dłoń. Patrick Sandrin niezwykle plastycznie, barwnie i bez cienia naukowego tonu, przeprowadza czytelnika przez miejsca objawień. Ukazuje wspaniałość i radość płynącą z przyjaźni człowieka i Boga.

Na początku lektury książki 'Niebo otwarte. Objawienia maryjne', nie byłam przekonana do całego wymiaru dzieła. Sądziłam że autor będzie mnie w jakiś nachalny sposób przekonywał do swych racji. Wyobraźcie sobie, że to odpowiednie podejście do czytelnika Sandrin funduje nam praktycznie od pierwszej strony ! Nie znalazłam w książce ani cienia nagabywań, usilnego wciskania swego zdania, autor pozostawia odbiorcy wolną rękę. To my sami decydujemy, ale jednocześnie zostajemy oczarowani mądrym podejściem pisarza. Jestem usatysfakcjonowana lekkością dzieła, chociaż tematyka nie należy do najłatwiejszych. Dzięki tej książce zrozumiałam czym jest prawdziwa miłość do Boga. Wiem także, że nawet dla tych obecnie zagubionych pozostawiono szansę. Szansę na nawrócenie i lepsze życie. Trzeba tylko się otrząsnąć i zaufać... Warto!

 

Angelika Musiał

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Deon
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Marianus
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
Niebo otwarte. Objawienia maryjne

Patrick Sandrin

OPIS

Pokazując powiązania między czterema objawieniami maryjnymi, Patrick Sandrin wydobywa spójność i ciągłość, które burzą nasze stereotypy i zmieniają obszar tradycyjnej refleksji.

Przypominając nam po mistrzowsku cztery objawienia – z ulicy du Bac, La Salette, Lourdes i z Fatimy, a także ich historyczny kontekst – nieoczekiwanie z nich wydobywa pedagogię, dzięki której możemy głębiej zrozumieć ich przesłanie. W ten sposób odkrywamy, że orędzia z tych czterech objawień następują po sobie tak jak w wątku biblijnym.

Autora interesuje również osobliwość objawień. O ich prorockim wymiarze świadczy niestety wiek XX. Patrick Sandrin wprowadza nas w rozważania nad ich ponadczasowością i jednocześnie aktualnością. Jakie są dzisiejsze Jerycha i Babilony, jak dzisiaj wygląda nasza niewola? Jak Maryja ostrzega nas przed nimi z matczyną miłością?

Tą bogato udokumentowaną książką Patrick Sandrin niezaprzeczalnie otwiera nowy rozdział w studiach mariologicznych.

 

Patrick Sandrin (ur. 1969) pracuje jako prawnik. Angażował się w różne inicjatywy parafialne, jak Kurs Alfa, rada duszpasterska, grupa refleksji biblijnej i przygotowanie Światowych Dni Młodzieży. Od wielu lat interesuje się zjawiskiem objawień maryjnych i wygłaszał konferencje na ich temat. Jest to pierwsza jego książka poświęcona temu zagadnieniu. 



SPIS TREŚCI
FRAGMENT KSIĄŻKI

Od pierwszych wieków chrześcijaństwa kobieta stopniowo staje się – mówiąc obrazowo – coraz bardziej obecna, a to dzięki postrzeganiu jej poprzez oblicze Maryi. Pierwszy historyczny zwrot następuje w 431 roku, kiedy Sobór Efeski ogłasza Maryję Matką Boga. W tym samym czasie w Puy-en-Velay ma miejsce wydarzenie uznawane za jedno z najstarszych objawień Matki Bożej.
Krzewione przez pobożność ludową nabożeństwo do Maryi szybko się rozprzestrzenia przy poparciu Kościoła, który w 649 roku na Synodzie Laterańskim potwierdza dziewictwo Maryi. Pozdrawiana jako «Królowa nieba i ziemi», przyzywana jako «Służebnica Pańska» i «Gwiazda nadziei», Maryja jest uważana za chlubę rodzaju ludzkiego i wzór wszelkich cnót. Pobożność ta przejawia się również w fakcie, że w kalendarzu liturgicznym przypada Jej w udziale coraz więcej miejsca.
Pobożności maryjnej towarzyszą, o czym warto pamiętać, spory teologiczne, debaty między Ojcami Kościoła i wszelkiego rodzaju dyskusje dogmatyczne, rozstrzygane w miarę upływu wieków.
W średniowieczu Maryja to «Nasza Pani» (fr. Notre Dame). Świat chrześcijański wznosi poświęcone Jej katedry. Jej imieniem nazywane są miejsca, do których pielgrzymują wierni, zakony obierają Ją za swoją patronkę, Jej chwałę opiewają zyskujące coraz większą popularność modlitwy, pieśni i opowieści o cudach. Jest wówczas przyzywana pod nowymi tytułami: Matka Boża z Góry Karmel, Matka Boża od Wykupu Niewolników czy Matka Boża Uwalniająca.
Równolegle rozwija się maryjna duchowość. A to dzięki rozkwitowi modlitwy różańcowej, propagowanej przez św. Dominika z inspiracji Maryi, oraz przez opisy i wyobrażenia Jej Wniebowzięcia, rozpowszechniane pomimo milczenia tekstów kanonicznych na ten temat. Wtedy też Kościół wybiera dzień 15 września dla uczczenia cierpień Maryi, nadając Jej tytuł Matki Bożej od Siedmiu Boleści.

W centrum tej średniowiecznej żarliwości jest przyzywanie Matki Najświętszej jako Pocieszycielki strapionych i Opiekunki chroniącej przed wszelkimi plagami, pośród których były epidemie (zwłaszcza dżumy), katastrofy morskie, najazdy, więzienie chrześcijan przez muzułmanów i sprzedawanie w niewolę.
Rozkwit kultu maryjnego napotyka jednak silny opór w XVI wieku wraz z nastaniem reformacji (1517), która piętnuje to, co uznaje za przejawy przerostu i egzaltacji, mające na celu przesłonięcie jedynego Pośrednika – Chrystusa. Celem ataków stają się więc figury i obrazy przedstawiające Maryję, budowle religijne i miejsca pielgrzymek są plądrowane lub obracane w ruinę, co nierzadko wywołuje zamieszki. Jakby w odpowiedzi na to odrzucenie, w regionach pozyskanych przez protestantyzm lub skłaniających się ku temu, odnotowywane są objawienia Matki Bożej (Cotignac, Savona, Médous).

 

Przeczytaj dłuższy fragment „Nieba otwartego” »

Sklep internetowy Shoper.pl