Książki
29.9
PLN
Źródła. Początki mistyki chrześcijańskiej t. II
Źródła. Początki mistyki chrześcijańskiej t. II
tłum: ks. Henryk Paprocki
wydawnictwo: Promic
seria: Signa fidei
rok wyd.: 2014
ISBN: 978-83-7502-447-0
oprawa: miękka ze skrzydełkami
format: 136x208 mm
liczba stron: 192
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 29,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo Promic
seria Signa fidei
rok wyd. 2014
ISBN 978-83-7502-447-0
oprawa miękka ze skrzydełkami
format 136x208 mm
liczba stron 192

By prawdziwie poznać chrześcijańskie korzenie, z których wyrasta nasza cywilizacja, trzeba powrócić do źródeł. Jedynie poznanie ich może sprawić, że przekroczymy i odrzucimy karykaturalne przedstawienia chrześcijaństwa, których pełna jest dzisiejsza kultura. Owe fałszywe wyobrażenia ukazują bowiem chrześcijaństwo jako religię, która nie przystając do współczesności, próbuje nieustannie odbierać człowiekowi wolność.

 

Mając to wszystko na względzie, Olivier Clément zaprasza nas do powrotu do pierwocin, odkrywając przed nami najpiękniejsze teksty pierwszych ojców Kościoła. Komentuje je i przedstawia w  świetle wiary, której fundamentem jest zmartwychwstanie. I tak przed czytelnikiem rysuje się odmiana duchowości – obrazowo mówiąc – skierowana ku wewnętrznemu Obliczu, które przemawia do każdego człowieka ponad ideologiami czy systemami.  

W tomie 2. znalazły się następujące rozdziały: "Ekklesia. Miejsce odrodzenia", "Walka wewnętrzna", "Wiara i pokora" oraz  "Od przemienienia żądz do przezwyciężenia zmysłów".

Olivier Clément (1921-2009), Francuz, jeden z najwybitniejszych współczesnych teologów prawosławnych. Od 1953 roku wykładał w Instytucie Teologii Prawosławnej św. Sergiusza w Paryżu. Autor kilkudziesięciu książek, z których kilka przetłumaczono na język polski. 

DRUKUJ OPIS

Oblubienica i matka
Kościół (gr. Ekklesia), w żaden sposób nie jest uzależniony od czynników socjologicznych – ani pod względem pozornych przejawów zewnętrznych, ani w swojej istocie. Jego instytucja nie jest jedynie empirycznym śladem «misterium». Kościół jest bowiem ucieleśnieniem mocy zmartwychwstania, sakramentem Zmartwychwstałego, który włącza nas w swoje zmartwychwstanie. Nowa Ewa, którą jest właśnie Kościół, rodzi się z otwartego boku Chrystusa, podobnie jak pierwsza Ewa z żebra Adama. Dodajmy, że z przebitego boku Chrystusa wypłynęły woda i krew (zob. J 19, 34) – woda chrztu i krew Eucharystii. Otóż bok Pana Zbawiciela został na krzyżu przebity włócznią, a wypłynęła z niego krew i woda. Chcecie wiedzieć, w jaki sposób z wody i krwi jest budowany Kościół? Najpierw na chrzcie grzechy zostają odpuszczone wodą, następnie męczennicy we krwi otrzymują wieniec.1Do powyższych słów Orygenesa możemy dodać jeszcze inne: „Z rany w ciele Chrystusa wyszedł Kościół, a On uczynił go swoją Oblubienicą”. W swojej istocie Kościół nie jest bowiem niczym innym jak tylko światem znajdującym się na drodze do przemienienia – światem, który odnajduje w Chrystusie przejrzystość i otwiera się na rajską pełnię. Ów raj to Obecność w samym Chrystusie, który powiedział do ukrzyżowanego razem z Nim łotra: „Dziś będziesz ze mną w raju” (Łk 23, 43). «Świat-w-Chrystusie», nowe niebo i nowa ziemia, to znaczy niebo i ziemia odnowione, objawiają się nam w sakramentach Kościoła, a także w Piśmie, które też jest sakramentem. Zauważmy przy tym, że sakramenty to różne aspekty globalnej sakramentalności Kościoła, a ich centrum, słońcem, jest „sakrament sakramentów”, czyli Eucharystia. W swoim słynnym dziele Przeciw herezjom św. Ireneusz z Lyonu zapisał: „Należy nam poszukiwać w Kościele ucieczki, pić jego mleko i karmić się Pismem Pańskim. Kościół bowiem został zasadzony w świecie jako rajski ogród”.Poprzez Ducha Świętego Kościół jest misterium Zmartwychwstałego, Jego obecnością sakramentalną. Można powiedzieć, że «Pneumatosfera» jest miejscem, w którym zachowuje życie i aktualność nauczanie apostolskie. Dobra Nowina zaś jawi się jako kontynuacja „świadectwa proroków, apostołów i wszystkich uczniów”. Wierna i twórcza Tradycja oznacza więc życie Ducha Świętego w Ciele Chrystusowym, co rozumieć należy nie tylko jako przekaz, ale także jako „nowość” Ducha w wiecznie odnawiającej się „nowości” osób. Duch obficie przejawia się w sakramentalnym Ciele Chrystusa, a wszędzie, gdzie działa Duch – czy to w historii, czy to w Kosmosie – tajemniczo obecny jest również Kościół. W tym sensie każda roślina wyrasta w Kościele, każda konstelacja w nim trwa, każde poszukiwanie prawdy, sprawiedliwości i piękna w nim się dokonuje (nawet jeśli prorocy i wielcy twórcy życia bywali prześladowani przez instytucje kościelne). Nawet najmniejsza odrobina medytacji, mądrości i kultu jest gromadzona przez Kościół (nawet jeśli w pewnych momentach chrześcijaństwo żyło wyłącznie w sakralnym społeczeństwie, które ignoruje „obcych” lub nawet z nimi walczy).Posłuchajmy raz jeszcze słów św. Ireneusza: Objawienie Kościoła pozostaje wszędzie jednym i tym samym oraz równym sobie świadectwem proroków, apostołów i wszystkich uczniów. Jest zaś tym samym na początku, w środku i na końcu, na wszystkich etapach rozwoju działania Bożego, w przestrzeni nieustannego działania Boga zbawiającego człowieka i objawiającego się naszej wierze. Wiara ta, którą otrzymujemy od Kościoła i chronimy, jest podobna do drogocennego balsamu nieustannie odnawiającego się pod działaniem Ducha Świętego i odnawiającego naczynie, w którym się znajduje. W istocie Kościół przekazuje ten Boży dar podobnie, jak Bóg przekazał swoje tchnienie stworzonemu przez siebie ciału, aby wszystkie jego członki otrzymały życie. W tym darze zachowana zostaje pełnia zjednoczenia z Chrystusem, to znaczy Duch Święty, gwarancja niezniszczalności, moc naszej wiary, drabina naszego wstępowania do Boga. […] Gdzie bowiem jest Kościół, tam jest Duch Boży, a gdzie jest Duch Boży, tam jest i Kościół, i wszelka łaska. Duch zaś jest prawdą. Oblubienica Chrystusowa, jaką jest Kościół, w swoim ludzkim, nawet nazbyt ludzkim aspekcie, może zdradzać Chrystusa, niemniej Chrystus nie przestaje oddawać siebie Kościołowi jako swojemu Ciału, czyniąc dla nas Kościół Matką żywej prawdy i miejscem odrodzenia.

Przeczytaj dłuższy fragment „Źródła. Początki mistyki chrześcijańskiej t. II” »

Jeden z najwybitniejszych współczesnych teologów prawosławnych, zmarły w 2009 roku, przedstawia myśli największych świadków niepodzielonego Kościoła. W kolejnym tomie swojego opracowania podaje i komentuje ich wypowiedzi na temat Kościoła jako miejsca odrodzenia człowieka oraz szeroko omawia kwestię walki duchowej. Clément przypomina, że grzech jest formą egocentryzmu i niewoli. Oczyszczenie zaś dokonuje się dzięki ascezie, będącej odpowiedzią miłości, jaką daje Bogu człowiek. I tak na przykład post jest nie tylko odmówieniem sobie pokarmów czy przyjemności, ale również radykalną zmianą naszej relacji z Bogiem. We właściwie przeżywanym poście w centrum staje Bóg, nie nasze ego. Zmienia się także patrzenie na świat, wobec którego nabieramy większego szacunku i dystansu. „Post napełnia ciało radością, przygotowuje je do zmartwychwstania, czyni dostępnym dla uzdrawiającej łaski. Więcej nawet, post nadaje duszy przejrzystość, czyni ją chętną uczenia się Mądrości i słuchania Słowa.” Ponadto uczy modlitwy. Clément zauważa, iż Ojcowie są również świadomi, że – niewłaściwie przeprowadzony – może uczynić człowieka niegodziwym lub rozwinąć faryzejskie sumienie. „Po co – pyta abba Antoni – odmawiać sobie pokarmów i spędzać czas na kłótniach? (...) Po co uświęcać brzuch postem, a usta kalać kłamstwem?”. Człowiek przybliżający się do Boga oddaje Mu siebie świadomie i w wolności, bez ograniczeń, co łączy się z wyrzeczeniem, bólem, wysiłkiem. Nie chodzi jednak o cierpiętnictwo, przecież krzyż nie może być widziany inaczej niż w kontekście Paschy, a to znaczy, że czy mówimy o boleści, czy o zwycięstwie krzyża, zawsze mówimy o miłości. „Dla przystępujących do Boga początki są pełne walki i strasznego trudu, ale potem przychodzi radość niewypowiedziana” (św. Synkletyka). Autor przypomina także inną myśl wielu Ojców, streszczając ją w słowach: „Kluczem do rozwoju duchowego jest ewangeliczna miłość do wrogów”. To właśnie miłość do drugiego człowieka, nie zawsze wszakże przez nas lubianego, jest papierkiem lakmusowym naszych wysiłków ascetycznych i ćwiczeń w cnocie. Mistrzowie początków mistyki chrześcijańskiej i O. Clément pomagają nie zgubić się na drodze do przyobleczenia się w Bożą światłość, co nie jest niemożliwe, choć okazuje się wcale nie takie proste. Na tej drodze człowiek jednak nie jest sam – podtrzymuje go Chrystus, a oczyszcza ogień Ducha Świętego.

ank - recenzja ukazała się w 67 numerze PASTORES  pt. "Męska strona kapłaństwa" oraz na www.pastores.pl 

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
Źródła. Początki mistyki chrześcijańskiej t. II

Olivier Clément

OPIS

By prawdziwie poznać chrześcijańskie korzenie, z których wyrasta nasza cywilizacja, trzeba powrócić do źródeł. Jedynie poznanie ich może sprawić, że przekroczymy i odrzucimy karykaturalne przedstawienia chrześcijaństwa, których pełna jest dzisiejsza kultura. Owe fałszywe wyobrażenia ukazują bowiem chrześcijaństwo jako religię, która nie przystając do współczesności, próbuje nieustannie odbierać człowiekowi wolność.

 

Mając to wszystko na względzie, Olivier Clément zaprasza nas do powrotu do pierwocin, odkrywając przed nami najpiękniejsze teksty pierwszych ojców Kościoła. Komentuje je i przedstawia w  świetle wiary, której fundamentem jest zmartwychwstanie. I tak przed czytelnikiem rysuje się odmiana duchowości – obrazowo mówiąc – skierowana ku wewnętrznemu Obliczu, które przemawia do każdego człowieka ponad ideologiami czy systemami.  

W tomie 2. znalazły się następujące rozdziały: "Ekklesia. Miejsce odrodzenia", "Walka wewnętrzna", "Wiara i pokora" oraz  "Od przemienienia żądz do przezwyciężenia zmysłów".

Olivier Clément (1921-2009), Francuz, jeden z najwybitniejszych współczesnych teologów prawosławnych. Od 1953 roku wykładał w Instytucie Teologii Prawosławnej św. Sergiusza w Paryżu. Autor kilkudziesięciu książek, z których kilka przetłumaczono na język polski. 



SPIS TREŚCI
FRAGMENT KSIĄŻKI

Oblubienica i matka
Kościół (gr. Ekklesia), w żaden sposób nie jest uzależniony od czynników socjologicznych – ani pod względem pozornych przejawów zewnętrznych, ani w swojej istocie. Jego instytucja nie jest jedynie empirycznym śladem «misterium». Kościół jest bowiem ucieleśnieniem mocy zmartwychwstania, sakramentem Zmartwychwstałego, który włącza nas w swoje zmartwychwstanie. Nowa Ewa, którą jest właśnie Kościół, rodzi się z otwartego boku Chrystusa, podobnie jak pierwsza Ewa z żebra Adama. Dodajmy, że z przebitego boku Chrystusa wypłynęły woda i krew (zob. J 19, 34) – woda chrztu i krew Eucharystii. Otóż bok Pana Zbawiciela został na krzyżu przebity włócznią, a wypłynęła z niego krew i woda. Chcecie wiedzieć, w jaki sposób z wody i krwi jest budowany Kościół? Najpierw na chrzcie grzechy zostają odpuszczone wodą, następnie męczennicy we krwi otrzymują wieniec.1Do powyższych słów Orygenesa możemy dodać jeszcze inne: „Z rany w ciele Chrystusa wyszedł Kościół, a On uczynił go swoją Oblubienicą”. W swojej istocie Kościół nie jest bowiem niczym innym jak tylko światem znajdującym się na drodze do przemienienia – światem, który odnajduje w Chrystusie przejrzystość i otwiera się na rajską pełnię. Ów raj to Obecność w samym Chrystusie, który powiedział do ukrzyżowanego razem z Nim łotra: „Dziś będziesz ze mną w raju” (Łk 23, 43). «Świat-w-Chrystusie», nowe niebo i nowa ziemia, to znaczy niebo i ziemia odnowione, objawiają się nam w sakramentach Kościoła, a także w Piśmie, które też jest sakramentem. Zauważmy przy tym, że sakramenty to różne aspekty globalnej sakramentalności Kościoła, a ich centrum, słońcem, jest „sakrament sakramentów”, czyli Eucharystia. W swoim słynnym dziele Przeciw herezjom św. Ireneusz z Lyonu zapisał: „Należy nam poszukiwać w Kościele ucieczki, pić jego mleko i karmić się Pismem Pańskim. Kościół bowiem został zasadzony w świecie jako rajski ogród”.Poprzez Ducha Świętego Kościół jest misterium Zmartwychwstałego, Jego obecnością sakramentalną. Można powiedzieć, że «Pneumatosfera» jest miejscem, w którym zachowuje życie i aktualność nauczanie apostolskie. Dobra Nowina zaś jawi się jako kontynuacja „świadectwa proroków, apostołów i wszystkich uczniów”. Wierna i twórcza Tradycja oznacza więc życie Ducha Świętego w Ciele Chrystusowym, co rozumieć należy nie tylko jako przekaz, ale także jako „nowość” Ducha w wiecznie odnawiającej się „nowości” osób. Duch obficie przejawia się w sakramentalnym Ciele Chrystusa, a wszędzie, gdzie działa Duch – czy to w historii, czy to w Kosmosie – tajemniczo obecny jest również Kościół. W tym sensie każda roślina wyrasta w Kościele, każda konstelacja w nim trwa, każde poszukiwanie prawdy, sprawiedliwości i piękna w nim się dokonuje (nawet jeśli prorocy i wielcy twórcy życia bywali prześladowani przez instytucje kościelne). Nawet najmniejsza odrobina medytacji, mądrości i kultu jest gromadzona przez Kościół (nawet jeśli w pewnych momentach chrześcijaństwo żyło wyłącznie w sakralnym społeczeństwie, które ignoruje „obcych” lub nawet z nimi walczy).Posłuchajmy raz jeszcze słów św. Ireneusza: Objawienie Kościoła pozostaje wszędzie jednym i tym samym oraz równym sobie świadectwem proroków, apostołów i wszystkich uczniów. Jest zaś tym samym na początku, w środku i na końcu, na wszystkich etapach rozwoju działania Bożego, w przestrzeni nieustannego działania Boga zbawiającego człowieka i objawiającego się naszej wierze. Wiara ta, którą otrzymujemy od Kościoła i chronimy, jest podobna do drogocennego balsamu nieustannie odnawiającego się pod działaniem Ducha Świętego i odnawiającego naczynie, w którym się znajduje. W istocie Kościół przekazuje ten Boży dar podobnie, jak Bóg przekazał swoje tchnienie stworzonemu przez siebie ciału, aby wszystkie jego członki otrzymały życie. W tym darze zachowana zostaje pełnia zjednoczenia z Chrystusem, to znaczy Duch Święty, gwarancja niezniszczalności, moc naszej wiary, drabina naszego wstępowania do Boga. […] Gdzie bowiem jest Kościół, tam jest Duch Boży, a gdzie jest Duch Boży, tam jest i Kościół, i wszelka łaska. Duch zaś jest prawdą. Oblubienica Chrystusowa, jaką jest Kościół, w swoim ludzkim, nawet nazbyt ludzkim aspekcie, może zdradzać Chrystusa, niemniej Chrystus nie przestaje oddawać siebie Kościołowi jako swojemu Ciału, czyniąc dla nas Kościół Matką żywej prawdy i miejscem odrodzenia.

Przeczytaj dłuższy fragment „Źródła. Początki mistyki chrześcijańskiej t. II” »

Sklep internetowy Shoper.pl