Książki
5
PLN
Ślad życia, ślad śmierci
Ślad życia, ślad śmierci
tłum: Adam Szymanowski
wydawnictwo: PROMIC
seria: Corpus delicti
rok wyd.: 2010
ISBN: 978-83-7502-320-6
oprawa: miękka ze skrzydełkami
format: 140 x 225 mm
liczba stron: 508
Ocena:
(Ilość ocen: 0)
Cena: 5,00 zł
POPRZEDNIA CENA: 38,90 zł

Dane techniczne

wydawnictwo PROMIC
seria Corpus delicti
rok wyd. 2010
ISBN 978-83-7502-320-6
oprawa miękka ze skrzydełkami
format 140 x 225 mm
liczba stron 508

Zupełnie niedawno pewne odkrycie archeologiczne zagroziło kryzysem zachodniego świata. Było niczym cywilizacyjne tsunami. Dotyczyło bezpośrednio co trzeciego mieszkańca Ziemi, mniej więcej dwóch miliardów ludzi. Ich sens życia został nagle brutalnie podważony… Pękł niczym mydlana bańka… Co ciekawe, za całym tym zamieszaniem, pogrążającym świat w chaosie, o którym rozpisywały się najważniejsze dzienniki w każdym kraju, stał profesor Harvardu, dr Jonathan Weber. Ten wyjątkowo prawy człowiek prowadził w Izraelu prace wykopaliskowe, korzystając z rocznego urlopu na swej uczelni. Niestety, znalazł coś, co z jednej strony wydawało się marzeniem każdego archeologa, z drugiej jednak okazało się przekleństwem, które mogło zamienić życie w koszmar. Mówiąc wprost, to znalezisko sprawia, iż w gruzach leży nie tylko przyszłość archeologii …

Każda stronica tego thrillera, wiarygodnego od strony naukowej, zmusza do postawienia pytań, od których jak od cienia nie sposób się uwolnić… Najważniejsze z nich jest tak przerażające, że nawet trudno je wypowiedzieć… Nie przechodzi przez usta… Inne, niemniej dramatyczne, dotyczą jutra naszego świata, które wcale nie jest tak oczywiste… 

Paul L. Maier [ur. 1930], amerykański pisarz i profesor historii starożytnej w Western Michigan University. Ma w swoim dorobku ponad dwieście naukowych artykułów, poważne dysertacje i powieści. Najbardziej znane to: More Than a Skeleton, The Constantine Codex oraz wydane już po polsku: Poncjusz Piłat i Rzym w płomieniach.

Mieszka z rodziną w Kalamazoo w stanie Michigan [USA].


Z przyjemnością informujemy, że pozycja ta otrzymała Nagrodę Jury w kategorii "Kryminał, sensacja, thriller" w plebiscycie "Najlepsza książka na lato 2012" organizowanym przez wortal literacki Granice.pl.

DRUKUJ OPIS

 

Pewne odkrycie archeologiczne zagroziło ogromnym wstrząsem całej zachodniej cywilizacji. Dotyczyło ono co trzeciego mieszkańca ziemi, mniej więcej
1 800 000 000 ludzi, których życie zostało nagle i brutalnie wywrócone do góry nogami. Było to tak, jakby człowiek obudził się pewnego pięknego ranka
i stwierdził, że tydzień liczy dziesięć dni, każda godzina czterdzieści trzy minuty albo że należy liczyć 1, 2, 8, 4, 5, a w dodatku – cóż za szaleństwo! – nikt nie widział, by coś było nie w porządku. Ziemia niechętnie wyjawiła swój sekret i rydel, który zmienił świat, dopiero latem natrafił na ślad owej tajemnicy. Na razie jednak w życiu Jonathana Webera, profesora studiów bliskowschodnich na Uniwersytecie Harvarda, nadal panowała wiosna. Gdyby wiedział, że to jego ręka ujmie ten rydel, być może tego czerwca nie przyjąłby rocznego urlopu naukowego, zwanego w Ameryce sabbatical. Sabbatical: roczny urlop na prace badawcze, odpoczynek, albo podróże, udzielany profesorom wyższych uczelni co siedem lat. „To największy motor akademickiego życia” – powtarzał często Jonathan Weber, chociaż sam był w ostatnich latach zbyt zajęty, by skorzystać z takiego urlopu. Spod „Najpracowitszego Pióra na Wschodnim Wybrzeżu”, jak określił kiedyś Webera „Time”, płynęła istna rzeka artykułów naukowych i książek. Jeśli do profesorów uniwersyteckich odnosi się hasło: „Publikuj albo po tobie!”, Weber najwyraźniej zabiegał o nieśmiertelność. Jego główne dzieło, Jezus z Nazaretu, ukazało się zeszłej jesieni, trafiając na okres przedświątecznych zakupów. Była to rzecz bardzo erudycyjna, bardzo obszerna, a przy tym „do czytania”: 580-stronicowy tom
miał być bomba na rynku księgarskim, ale bomba tylko dla świata naukowego. Jednak bomba eksplodowała na rynku daleko szerszym i następne miesiące wywróciły do góry nogami spokojne, akademickie życie Webera. Wywiady przeplatały się z wystąpieniami telewizyjnymi, pochwały z polemikami. Niektórzy koledzy otwarcie zrzędzili, że popularność jest plamą na honorze nauki, a może nawet uczonego.

 

Przeczytaj dłuższy fragment „Śladu życia, śladu śmierci” »

 

Dr Jonathan Weber jest światowej sławy biblistą i profesorem na Harvardzie. Jego ostatnia publikacja „Jezus z Nazaretu” odniosła ogromny sukces nie tylko w środowisku naukowym i uczyniła z Webera specyficznego celebrytę. Po zakończeniu roku akademickiego Jonathan zamierza skorzystać z urlopu naukowego i wyjechać do Izraela, by towarzyszyć przyjacielowi w wykopaliskach. Droga do Ziemi Świętej prowadzi go przez Rzym, gdzie zostaje zaproszony na prywatną audiencję do papieża Benedykta XVI. Po dotarciu do Rama, gdzie prowadzone są wykopaliska, dr Weber szybko wciąga się w pracę archeologa. Szczególnie, że odnajduje miejsce pochówku Józefa z Arymatei. Radość jest tym większa, że po otwarciu grobowca w środku znalezione zostają szczątki. Ekspedycja badawcza z pewnością przejdzie do historii, gdyż to pierwszy przypadek w dziejach ludzkości, kiedy odnaleziona zostaje postać biblijna. Euforia panująca wśród naukowców gaśnie, kiedy wyjaśnia się domniemana tożsamość odnalezionych zwłok...
Postać dr Webera od razu budzi sympatię czytelnika. Poza bieżącymi wydarzeniami poznajemy tragiczną przeszłość naukowca. Dodatkowo Jonathan wzbudził mój podziw ogromem swojej wiedzy i umiejętności, pomimo iż wiem, że jest to postać zmyślona. Szczególnie interesujące były dla mnie wszelkie przytoczone przez autora metody badań archeologicznych. Paul L. Maier sam jest profesorem historii starożytnej więc wszystkie opisane przez niego sposoby badań, zarówno w terenie, jak i w laboratorium, przedstawione zostały w sposób szczegółowy i rzetelny. Wyrosłam w uwielbieniu dla Indiany Jonesa, więc praca archeologów i poszukiwaczy przygód zawsze budziła mój entuzjazm.
Akcja powieści rozwija się szybko i dynamicznie. Autor w umiejętny sposób stopniuje napięcie. Książkę odkładałam na półkę z wielkim bólem i tylko dlatego, że był środek nocy i zachodzące mgłą oczy uniemożliwiały mi dalsze czytanie. Przez cały dzień i tak nie mogłam myśleć o niczym innym, dlatego też następny dzień w pracy nie był zbyt owocny. Paul L. Maier w niezwykle wiarygodny sposób kreśli ewentualne konsekwencje upadku wiary chrześcijańskiej. Stawia ewentualne pytania o reakcję wierzących i niewierzących na całym świecie. Zmusza czytelnika do postawienia sobie pytań o fundament jego własnej wiary. Pisarz, który sam jest naukowcem, rozważa również stosunek nauki do wiary i ich wzajemne wpływy.
Mówi się, że każdy ma jakiegoś trupa w szafie. Z tego samego założenia wyszedł autor i swoją powieść zatytułował „A Skeleton in God's Closet”. Tytuł jest trafny i nieco ironiczny, jednak nie dziwię się,  że polski wydawca zdecydował się na diametralną zmianę tytułu. „Trup w Bożej szafie” mógłby brzmieć zbyt kontrowersyjnie i wywołać niepotrzebny zamęt.
Powieść „Ślad życia, ślad śmierci” zrobiła na mnie większe wrażenie, niż początkowo przypuszczałam. Powieść jest tak realna, że musiałam sama siebie upominać, aby nie uwierzyć w fikcję literacką. Prawdziwe postacie takie jak choćby papież Jan Paweł II i Benedykt XVI tylko uwiarygodniają całość. Emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury sprawiły, że przez dwie noce śniłam jakąś taką kontynuację przygód dr Webera. Uwielbiam momenty, kiedy literatura wpływa na moją wyobraźnie w ten sposób! Z przyjemnością dodaję Paula L. Maiera do kręgu moich ulubionych pisarzy i biegnę do biblioteki poszukać innych książek jego autorstwa.
Polecam wszystkim, niezależnie od przekonań! 
 
Marta Kowalik
 
"Pewne odkrycie archeologiczne zagroziło ogromnym wstrząsem całej zachodniej cywilizacji. Dotyczyło ono co trzeciego mieszkańca Ziemi, mniej więcej 1 800 000 000 ludzi, których życie zostało nagle i brutalnie wywrócone do góry nogami..."
Głównym bohaterem jest profesor Jonathan Weber, wykładowca na Harvardzie, znawca języków starożytnych i archeolog z zamiłowania. W swoim dorobku naukowym ma głośną książkę o Jezusie z Nazaretu, która zyskała przychylność samego papieża. Pewnego dnia przychodzi do niego tajemniczy list od profesora Austina Balfoura Jenningsa, który prosi go o przybycie do Izraela i dołączenia do prowadzonych przez niego wykopalisk. Weber właśnie otrzymał roczny urlop na uczelni, więc bez chwili wahania udaje się na tę ekspedycję.
 
Na miejscu okazuje się, że Jennings znalazł ruiny domu Józefa z Arymatei i kilka cennych artefaktów z tego okresu. Ale to nie koniec niespodzianek, wkrótce zostają odkryte ludzkie szczątki - Józefa, a może nawet... samego Chrystusa. W przypadku drugiej ewentualności, znalezisko to może podważyć dogmaty wiary mówiące, że Chrystus zmartwychwstał trzeciego dnia od ukrzyżowania.
 
Jak można się spodziewać, wywołuje to wielkie poruszenie w chrześcijańskim świecie. Do tego stopnia, że niektórzy zrobią wszystko, by zataić sensacyjne informacje przed wiernymi. Jakie to będzie miało konsekwencje? Czy świat legnie w gruzach? Ekipa archeologiczna ma pełne ręce roboty, by dociec prawdy. W dodatku walczy z czasem, naciskana przez opinię publiczną. Jednym słowem, nie ma łatwego zadania. A gra toczy się o najwyższą stawkę.
 
Choć powieść "Ślad życia, ślad śmierci" porusza drażliwe tematy religijne, to opisana w niej historia jest niezwykle ciekawa. W dodatku opisywane w niej badania naukowe są niezwykle wiarygodne i przedstawione w przystępny sposób, dzięki temu może zrozumieć je laik. Widać, że autor dysponuje niezwykłą wiedzą z dziedziny historii, archeologii i teologii.
 
Powieść Paula L. Maiera przypominała mi trochę "Interwencję" Robina Cooka, której fabuła dotyczyła także odkrycia archeologicznego, które mogło zaważyć na losach świata chrześcijańskiego. Jednak informacje o znalezisku nigdy nie przedostało się do wiernych. Maier idzie o krok dalej, pokazuje przerażającą wizję tego, co mogło by się stać, gdyby podważono publicznie jeden z dogmatów wiary chrześcijańskiej. Scenariusz zdarzeń jest niezwykle prawdopodobny.
 
Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dobrego thrillera, trzymającego w napięciu do ostatniej strony. Zakończenie jest zaskakujące, szczerze spodziewałam się zupełnie innego. Objętość książki może trochę przerazić czytelnika (ma bowiem ponad 500 stron), jednak dzięki lekkości języka czyta się ją jednym tchem. Polecam ją każdemu, szczególnie miłośnikom thrillerów, powieści historycznych oraz osobom zafascynowanym archeologią.
 
Weronika Trzeciak

 

[...] 

„Ślad…” to swego rodzaju thriller, który poprzez wartką akcję nie pozwala oderwać się od czytania ani na chwilę. Trzecioosobowy narrator z niezwykłą dokładnością charakteryzuje świat przedstawiony. Utwór jest napisany w niezwykle ciekawy, wciągający sposób. Każdy z bohaterów posiada cechy, które ujawniają się przy każdym wypowiedzianym przez niego słowie, co czyni ogólny obraz bardziej realistycznym. Kolejną zaletą powieści jest to, iż świat archeologii został przedstawiony z wielką dokładnością, szczególnie poprzez używanie pojęć typowych dla tej dziedziny nauki. Autor wykazał się również sporą wiedzą z zakresu teologii, szczególnie historii, szczególnie kiedy opowiada o przeszłości ziemskich przodków Jezusa. Czytając tą powieść, chcąc nie chcąc, nawet laik zostanie wciągnięty w świat nauki i dowie się czegoś o dawnych dziejach otaczającego go świata. Kolejną dobrą stroną jest możliwość, choćby w niewielkim stopniu, przyswojenia łaciny czy języka hebrajskiego, którymi autor również posługuje się w powieści. Natomiast retrospekcje przywoływane przez profesora Webera stanowią dowód na to, iż w dzisiejszych czasach, pełnych złych wiadomości, smutku i brutalności, istnieje jeszcze miłość subtelna i nieskalana pokusami ciała.
Thriller teologiczny Maiera to idealna propozycja dla tych, którzy cenią sobie wartką akcję połączoną z możliwością zgłębiania wiedzy o świecie. Utwór skłania również do myślenia poprzez stawianie kolejnych pytań przed czytelnikiem, które potrzebują przynajmniej zarysu odpowiedzi, ponieważ nie mogą pozostać obojętne. Gorąco polecam tę książkę wszystkim miłośnikom dobrej literatury oraz szczególnie tym, którzy chcą poczuć dreszczyk intelektualnych emocji.


Aleksandra Krakowiak

DODAJ OPINIE

OPINIE KLIENTÓW

Opinie o produkcie (0)

Przypomnimy Ci, kiedy produkt będzie dostępny.

  • Granice
  • Centrum Duchowosci Benedyktynskiej
  • Opoka
  • Wiara
  • BiblioNetka
  • Idziemy
  • Kaplani
  • Vox Fm
  • Radio Niepokalanów
  • Radio polskie
  • Papierowe Mysli
  • Ewangelizuj.pl
  • droga.com.pl
  • logo kulturaonline
  • Sacroexpo
  • Logo Marianum Travel
  • SPM logo
Ślad życia, ślad śmierci

Paul L. Maier

OPIS

Zupełnie niedawno pewne odkrycie archeologiczne zagroziło kryzysem zachodniego świata. Było niczym cywilizacyjne tsunami. Dotyczyło bezpośrednio co trzeciego mieszkańca Ziemi, mniej więcej dwóch miliardów ludzi. Ich sens życia został nagle brutalnie podważony… Pękł niczym mydlana bańka… Co ciekawe, za całym tym zamieszaniem, pogrążającym świat w chaosie, o którym rozpisywały się najważniejsze dzienniki w każdym kraju, stał profesor Harvardu, dr Jonathan Weber. Ten wyjątkowo prawy człowiek prowadził w Izraelu prace wykopaliskowe, korzystając z rocznego urlopu na swej uczelni. Niestety, znalazł coś, co z jednej strony wydawało się marzeniem każdego archeologa, z drugiej jednak okazało się przekleństwem, które mogło zamienić życie w koszmar. Mówiąc wprost, to znalezisko sprawia, iż w gruzach leży nie tylko przyszłość archeologii …

Każda stronica tego thrillera, wiarygodnego od strony naukowej, zmusza do postawienia pytań, od których jak od cienia nie sposób się uwolnić… Najważniejsze z nich jest tak przerażające, że nawet trudno je wypowiedzieć… Nie przechodzi przez usta… Inne, niemniej dramatyczne, dotyczą jutra naszego świata, które wcale nie jest tak oczywiste… 

Paul L. Maier [ur. 1930], amerykański pisarz i profesor historii starożytnej w Western Michigan University. Ma w swoim dorobku ponad dwieście naukowych artykułów, poważne dysertacje i powieści. Najbardziej znane to: More Than a Skeleton, The Constantine Codex oraz wydane już po polsku: Poncjusz Piłat i Rzym w płomieniach.

Mieszka z rodziną w Kalamazoo w stanie Michigan [USA].


Z przyjemnością informujemy, że pozycja ta otrzymała Nagrodę Jury w kategorii "Kryminał, sensacja, thriller" w plebiscycie "Najlepsza książka na lato 2012" organizowanym przez wortal literacki Granice.pl.



SPIS TREŚCI
FRAGMENT KSIĄŻKI

 

Pewne odkrycie archeologiczne zagroziło ogromnym wstrząsem całej zachodniej cywilizacji. Dotyczyło ono co trzeciego mieszkańca ziemi, mniej więcej
1 800 000 000 ludzi, których życie zostało nagle i brutalnie wywrócone do góry nogami. Było to tak, jakby człowiek obudził się pewnego pięknego ranka
i stwierdził, że tydzień liczy dziesięć dni, każda godzina czterdzieści trzy minuty albo że należy liczyć 1, 2, 8, 4, 5, a w dodatku – cóż za szaleństwo! – nikt nie widział, by coś było nie w porządku. Ziemia niechętnie wyjawiła swój sekret i rydel, który zmienił świat, dopiero latem natrafił na ślad owej tajemnicy. Na razie jednak w życiu Jonathana Webera, profesora studiów bliskowschodnich na Uniwersytecie Harvarda, nadal panowała wiosna. Gdyby wiedział, że to jego ręka ujmie ten rydel, być może tego czerwca nie przyjąłby rocznego urlopu naukowego, zwanego w Ameryce sabbatical. Sabbatical: roczny urlop na prace badawcze, odpoczynek, albo podróże, udzielany profesorom wyższych uczelni co siedem lat. „To największy motor akademickiego życia” – powtarzał często Jonathan Weber, chociaż sam był w ostatnich latach zbyt zajęty, by skorzystać z takiego urlopu. Spod „Najpracowitszego Pióra na Wschodnim Wybrzeżu”, jak określił kiedyś Webera „Time”, płynęła istna rzeka artykułów naukowych i książek. Jeśli do profesorów uniwersyteckich odnosi się hasło: „Publikuj albo po tobie!”, Weber najwyraźniej zabiegał o nieśmiertelność. Jego główne dzieło, Jezus z Nazaretu, ukazało się zeszłej jesieni, trafiając na okres przedświątecznych zakupów. Była to rzecz bardzo erudycyjna, bardzo obszerna, a przy tym „do czytania”: 580-stronicowy tom
miał być bomba na rynku księgarskim, ale bomba tylko dla świata naukowego. Jednak bomba eksplodowała na rynku daleko szerszym i następne miesiące wywróciły do góry nogami spokojne, akademickie życie Webera. Wywiady przeplatały się z wystąpieniami telewizyjnymi, pochwały z polemikami. Niektórzy koledzy otwarcie zrzędzili, że popularność jest plamą na honorze nauki, a może nawet uczonego.

 

Przeczytaj dłuższy fragment „Śladu życia, śladu śmierci” »

Sklep internetowy Shoper.pl